konkurs na projekt serwisu www - cała Polska

Patrzysz na archiwalną wersję wątku "konkurs na projekt serwisu www - cała Polska" z forum pl.comp.www


Strona 1 z 21, 2

Łukasz Karcz - 19 Kwi 2000, 03:00

Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
się na stronie:

http://www.chzgoda.pl/konkurs.html

Łukasz Karcz.

jedrek - 19 Kwi 2000, 03:00

Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
się na stronie:


Chcialbym powiedziec moje 2gr. dot. prac 'konkursowych' dla firmy
komercyjnych. Jest to nic innego jak okradanie ludzi ktorzy robia strony
internetowe/projektuja grafike/etc etc. Tzw. 'konkursy' to ponizajace
zjawisko.

Wyobrazmy sobie firme 'Alfa'. Firma ta chce zalozyc sobie strone
internetowa. Ma 2 opcje:

a) Przeglada oferty i portfolia (chyba tak to sie odmienia) wszystkich
agencji webdizajnowych w swojej okolicy (i nie tylko) po czym wybrac firma
ktora jej sie podoba najbardziej. Zaplaci zaliczke (bezzwrotna), dostanie
kilka makiet, wprowadza zmiany, itd itd do powstania strony.

b) Oglasza konkurs. Rzeszy mlodych projektantow (ci starsi juz wiedza co
sie dzieje) biegnie wziac udzial, kazdy z nich wklada kilkanascie godzin w
swoje zajecie po czym firma wybiera jedna strone. I tylko za ta jedna
strone placa.

Dla 'Alfa' jest to wspaniala okazja do zaoszczedzenia pieniedzy ale dla
ludzi ktorzy robia te strony jest to po prostu upokarzajace. Prawie zaden
inny zawod nie jest tak traktowany przez klientow, glowie przez to ze inne
zawody nie daja sie tak traktowac.

Czy mozna sobie wyobrazic traktowanie np. branzy hotelarskiej w tej sposob?
Albo gastronomicznej? Przeciez jak chcemy zjesc objad to nie chodzimy po 20
knajpach i probujemy sobie kawalek kazdego dania. Nikt nie urzadza konkursy
szewcow zanim kupi garnitur tylko ocenia szewca *na podstawie poprzednich
prac*.

Brzydze sie takimi pracami.

jedrek
http://anty-konkursowa.prawda.pl

Tomek Wesołowski - 19 Kwi 2000, 03:00


| Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
| projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
| się na stronie:

Chcialbym powiedziec moje 2gr. dot. prac 'konkursowych' dla firmy
komercyjnych. Jest to nic innego jak okradanie ludzi ktorzy robia strony
internetowe/projektuja grafike/etc etc. Tzw. 'konkursy' to ponizajace
zjawisko.
...
Brzydze sie takimi pracami.


Podpisuje sie pod tym obiema recoma (takie konkursy to jedynie okazja dla
niedoswiadczonych projektantow, zeby zdobyc ta pierwsza strone do portfolio
:)

pozdrawiam

Tomasz Nowak - 19 Kwi 2000, 03:00


Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
się na stronie:

http://www.chzgoda.pl/konkurs.html


3.'Chłodnie Zgoda' zastrzegają sobie możliwość zmian w projekcie.
4. Zwycięzca konkursu otrzyma 1200 zł,- netto.
5. Warunkiem wypłaty nagrody jest przenisienie praw autorskich
   do projektu przez zwycięzcę na rzecz 'Chłodni Zgoda'.

Jeżeli chciecie by ktoś podjął się tego na takich warunkach,
to ponownie decydujecie się na półśrodki. Na amatorów.

Marcin Jagodzinski - 19 Kwi 2000, 03:00


| Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
| projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
| się na stronie:

Chcialbym powiedziec moje 2gr. dot. prac 'konkursowych' dla firmy
komercyjnych. Jest to nic innego jak okradanie ludzi ktorzy robia strony
internetowe/projektuja grafike/etc etc. Tzw. 'konkursy' to ponizajace
zjawisko.


Myślę, że przesadzasz. W końcu tworzenie stron to działalność
para-artystyczna, a w tego typu działalności konkursy to rzecz normalna
(podobnie np. w architekturze). Oczywiście, że nie wszyscy wezmą w nich
udział, niektórzy mają już ten etap za sobą (lub wręcz go ominęli), ale
nadal wolę, żeby właśnie tak -- jako para-artystyczną -- traktowano naszą
działalność, a nie jako czysto usługową. Nie jesteśmy hotelarzami.

Z drugiej strony większość tego typu konkursów (w tym ten) jest śmieszna.
Tutaj śmieszna jest jest stawka i zakres prac. Proponuję działowi PR firmy
Chłodnie Zgoda gotową do rozesłania informację prasową:

<pr

Kraków, 19 kwietnia 2000

CHŁODNIE ZGODA WKRACZAJĄ NA DROGĘ E-COMMERCE

'Chłodnie Zgoda' (NASDAQ: C00L) poinformowały właśnie o zamiarze stworzenia
portalu internetowego. Do końca maja zamierzają na to przeznaczyć kwotę
1200 zł (słownie: tysiąc dwieście złotych), przez co firma dołączy do
innych polskich liderów e-commerce. Oczekiwany jest znaczny przyrost
wartości firmy w następstwie tego posunięcia. Jak powiedział Prezes Chłodni
Zgoda "To niebagatelna kwota, ale nasze chłodnie zamroziły już pieniądze na
marketing w Internecie. Decyzja o ich rozmrożeniu oparta była na chłodnej
kalkulacji. Zgodę wyraziła Rada Nadzorcza".

'Chłodnie Zgoda' są producentem mrożonej żywności na bazie warzyw, owoców
oraz mięsa. Nasze produkty spełniają rosnące wymagania konsumentów -
odpowiedzią na zmiany stylu życia naszego społeczeństwa są nasze mrożone
dania gotowe: przysmaki świata i dania wegetariańskie. Nowością na rynku są
również nasze mrożone przyprawy krojone (szczypiorek, koperek, itp.), które
są niezbędne w każdej kuchni przez cały rok.

</pr

Tomasz Nowak - 19 Kwi 2000, 03:00


<pr

Kraków, 19 kwietnia 2000

CHŁODNIE ZGODA WKRACZAJĄ NA DROGĘ E-COMMERCE

[....]

</pr


rotfl, rotfl, rotfl! :)

Marek Pierog - 19 Kwi 2000, 03:00

Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
się na stronie:

http://www.chzgoda.pl/konkurs.html


Jasne, bierzecie projekt i forsy nikt nie widzial ;-)
I mala uwaga, piszecie Panstwo:
"Warunkiem wypłaty nagrody jest przenisienie praw autorskich do projektu
przez zwycięzcę na rzecz 'Chłodni Zgoda'"

Chcialbym tylko przypomniec ze o ile sie nie myle w prawie polskim nie
istnieje cos takiego jak przeniesienie praw autorskich. Prawo autorskie jest
nie przenosne i nie mozna z niego zrezygnowac na rzecz kogos lub tez zrzec
sie go calkowicie

Piotr Kotkowski - 19 Kwi 2000, 03:00

Chcialbym powiedziec moje 2gr. dot. prac 'konkursowych' dla firmy
komercyjnych. Jest to nic innego jak okradanie ludzi ktorzy robia strony
internetowe/projektuja grafike/etc etc. Tzw. 'konkursy' to ponizajace
zjawisko.


[...]

Tutaj sie, Jedrek, z Toba nie zgodze.
Konkursy to dosyc powszechny zwyczaj, nie tylko w naszej branzy. Konkursem tez
jest przeciez przetarg, a czasami wykonawca moze byc wyloniony _tylko_ na
takiej drodze. Zauwaz, jak czesto sa oglaszane konkursy na projekt
architektoniczny.
Nie wszystkie firmy sa w stanie dotrzec do duzej liczby firm designerskich. A
bywa, ze agencja o ciekawym i bogatym portfolio zrobi strone, ktora nie trafi w
gust klienta i odwrotnie.

W ofercie ogloszenej przez firme ZGODA inna rzecz jest upokarzajaca - cena.
1200 pln za tak rozbudowana strone, to skandal! Firma robi potworny, aczkolwiek
czesty ostatnio blad - chce zaistniec w internecie (bo wypada) ale jak
najmniejszym kosztem.
Niestety dzieki akcjom w stylu 'internet dla szkol' wykonawcy bez watpienia sie
znajda, jednak co do jakosci ich projektow nie mam watpliwosci.
Pociesza mnie fakt, ze za jakis czas  firma ZGODA, knac na swoje sklonnosci do
oszczedzania, zwroci sie do kogos bardziej kompetentnego :)

kiclaw

Tomasz Nowak - 19 Kwi 2000, 03:00


Chcialbym tylko przypomniec ze o ile sie nie myle w prawie polskim nie
istnieje cos takiego jak przeniesienie praw autorskich. Prawo autorskie jest
nie przenosne i nie mozna z niego zrezygnowac na rzecz kogos lub tez zrzec
sie go calkowicie


Oni chcą kupić autorskie prawa majątkowe.
A Ty mówisz autorskich prawach o osobistych. To zupełnie inna bajka.

Anyway, jeżeli ktoś, czy jakaś firma sprzeda im projekt i majątkowe
prawa autorske do niego (z uprawnieniem do zmian, czytaj: do psucia)
za 1200 zł brutto, to po prostu, moim zdaniem, sfrajerzy.

Piotr Kotkowski - 19 Kwi 2000, 03:00

Chcialbym tylko przypomniec ze o ile sie nie myle w prawie polskim nie
istnieje cos takiego jak przeniesienie praw autorskich. Prawo autorskie jest
nie przenosne i nie mozna z niego zrezygnowac na rzecz kogos lub tez zrzec
sie go calkowicie


mozna przeniesc prawa autorskie majatkowe

kiclaw

Szymon Nitka - 19 Kwi 2000, 03:00


Chcialbym tylko przypomniec ze o ile sie nie myle w prawie polskim nie
istnieje cos takiego jak przeniesienie praw autorskich. Prawo autorskie
jest
nie przenosne i nie mozna z niego zrezygnowac na rzecz kogos lub tez zrzec
sie go calkowicie


    Ty mówisz o *osobistych* p.a., a oni o *majątkowych* p.a.

    A co do reszty wątku - Piotrek to najrozsądniej ujął.

Łukasz Badura - 20 Kwi 2000, 03:00

[ciach]

Nikt nie urzadza konkursy
szewcow zanim kupi garnitur tylko ocenia szewca *na podstawie poprzednich
prac*.


jasne, zgadzam sie, ale szewc chyba robi buty no nie ? od garniturow jest
krawiec....
ale to tylko taka mala uwaga, jedrek chyba za bardzo sie wkurzyl :)

Ł. | http://www.badura.prv.pl

jedrek - 20 Kwi 2000, 03:00

ale to tylko taka mala uwaga, jedrek chyba za bardzo sie wkurzyl :)


za malo spie ostatnio =)

jedrek

enenek ear [nnk] - 20 Kwi 2000, 03:00

jest taki billboard Arthura Andersena...
o e-commerce, stoi przy trasie łązienkowskiej w warszawie...
i mowi o tym czy jest ecommerce dla chłodni zgoda.


| <pr

| Kraków, 19 kwietnia 2000

| CHŁODNIE ZGODA WKRACZAJĄ NA DROGĘ E-COMMERCE

| [....]

| </pr

rotfl, rotfl, rotfl! :)

--
Tomasz Nowak

http://www.tux.com.pl/


--
(x) Twoja odpowiedz moze zostac wysmiana przez enenka.
Czy pomimo to kontynuowac ? [ tak / nie ]
[ ] nie zadawaj więcej tego pytania

Krzysztof Nowak - 20 Kwi 2000, 03:00


Duża krakowska firma z branży spożywczej ogłasza konkurs na stworzenie
projektu serwisu internetowego. Szczegółowe warunki konkursu znajdują
się na stronie:

http://www.chzgoda.pl/konkurs.html

Łukasz Karcz.



$. A może jedno zero im zjadło???

Pozdrawiam
Krzysztof Nowak

Łukasz Karcz - 20 Kwi 2000, 03:00

Witam ponownie,

Bardzo dziękujemy za zainteresowanie naszym konkursem. Chcielibyśmy
jednak zauważyć, że już na samym początku do dyskusji, jaka rozwinęła
się w związku z naszym anonsem, niektórzy z dyskutantów przyjęli mylne
założenia, które chcielibyśmy sprostować:

1. Ogłoszenie konkursu NIE JEST lekceważeniem kogokolwiek. Uważamy, że
tworzenie i projektowanie stron www nie jest pracą schematyczną, lecz
wymaga kreatywności i oryginalnego podejścia do tematu. Stąd też nasz
pomysł konkursu, w celu wyłonienia projektu najbardziej oryginalnego i
wyłamującego się ze schematów. Wśród projektów o charakterze z
pogranicza użyteczności i sztuki - a takim są projekty plastyczne czy
cytowane już w tym wątku projekty architektoniczne - przyjęta przez nas
forma jest jak najbardziej popularna i oczywista.

2. Podana na naszej stronie kwota 1200 PLN netto NIE jest wynagrodzeniem
za stworzenie całego serwisu, zostało to zresztą wyraźnie zaznaczone w
wymaganiach technicznych. Za podaną przez nas kwotę oczekujemy projektu
strony głównej, dowolnej jednej podstrony oraz szkicu kompozycyjnego
reszty. Biorąc pod uwagę, że od ewentualnego wykonawcy oczekujemy
spójności kompozycyjnej serwisu, 'wartość dodana' dla ogólnego schematu
(trzeci element projektu) nie będzie zbyt wielka. Z kolei stworzenie
fizycznie dwóch stron (nie serwisów!!) www za 1200 PLN nie jest wcale
lichwiarskim wynagrodzeniem.

3. Ogłoszenie dotyczyło konkursu na - przypominam - projekt. Nie
obejmuje on w żadnym razie stworzenia całego serwisu - będzie to
przedmiotem bezpośrednich ustaleń pomiędzy Firmą a wykonawcą.

W błąd mogło faktycznie wprowadzić - i bijemy się w piersi - podanie
przez nas szczegółowych wymagań co do zawartości strony (budowanie
marki, itp.). Nie jest to jednak życzenie umieszczenia tego w projekcie,
a raczej element prezentacji firmy w celu sprecyzowania przez nas
oczekiwanych funkcji strony. Funkcja serwisu www jest bowiem jednym z
kryteriów wpływających na kształt projektu, czego szanowne grono
dyskutantów, jako osób profesjonalnie tworzących serwisy www, ma zapewne
świadomość.

Oczywiście dziękujemy za wszelkie krytyczne uwagi, a pomysł p. Marcina
Jagodzińskiego został przekazany do działu PR naszej Firmy ;-) W dalszym
ciągu zapraszamy do konkursu, którego regulamin w dalszym ciągu dostępny
jest pod adresem http://www.chzgoda.pl/konkurs.html Zapraszamy do
wzięcia udziału wszystkich zainteresowanych.

Pozdrawiam serdecznie,

Łukasz Karcz.

Pawel Budziszewski - 20 Kwi 2000, 03:00


Anyway, jeżeli ktoś, czy jakaś firma sprzeda im projekt i majątkowe
prawa autorske do niego (z uprawnieniem do zmian, czytaj: do psucia)
za 1200 zł brutto, to po prostu, moim zdaniem, sfrajerzy.


To zalezy, co bedzie ten projekt zawieral...
"
<html<body
under construction<p
(c) 2000 PPHU 'Chlodnie Zgoda'<br
All rights reserved
</body</html
"

No, mysle ze za 1200 PLN (netto) bardziej bym ta strone rozbudowal; nawet
moglbym spelnic "Zalozenia konkursowe" (w kazdym razie niektore ;))

    Pozdrawiam

     -------
        Pawel Budziszewski         "Zycie jest jak wielki, zelazny most...
        www.itp.net.pl/doc                    - Dlaczego? - Nie wiem ..."

Marcin "Caesar" WysmuÂłek - 20 Kwi 2000, 03:00

Czy mozna sobie wyobrazic traktowanie np. branzy hotelarskiej w tej sposob?
Albo gastronomicznej? Przeciez jak chcemy zjesc objad to nie chodzimy po 20
knajpach i probujemy sobie kawalek kazdego dania. Nikt nie urzadza konkursy
szewcow zanim kupi garnitur tylko ocenia szewca *na podstawie poprzednich
prac*.


masz 200% racji
(- moze poza jednym - do szewca poszedlbym raczej po buty, po garnitur do
krwaca;) )

swiat jest pelen cwaniaczkow

Marcin "Caesar" WysmuÂłek - 20 Kwi 2000, 03:00


<pr

[...]
</pr


figlarz z Kolegi, oj filut!
;)

Marcin "Caesar" WysmuÂłek - 20 Kwi 2000, 03:00

Oczywiście dziękujemy za wszelkie krytyczne uwagi, a pomysł p. Marcina
Jagodzińskiego został przekazany do działu PR naszej Firmy ;-)


Widzisz Skuter!
Nie brales udzialu w konkursie a zarobisz!
Ot fachura!

Janusz Kaliszczak - 20 Kwi 2000, 03:00


3. Ogłoszenie dotyczyło konkursu na - przypominam - projekt. Nie
obejmuje on w żadnym razie stworzenia całego serwisu - będzie to
przedmiotem bezpośrednich ustaleń pomiędzy Firmą a wykonawcą.


To jest bez sensu... W konkursach architektonicznych itp. nagroda jest
albo duza, ale wtedy nie chodzi o komercyjne wykorzystanie, albo
nagroda jest realizacja projektu i tym samym skasowanie pieniedzy za projekt
, nadzor itp.

Tutaj ktos cos zrobi i dostanie marne grosze jak na prace artystyczna w tym
jak mniemam
zrzeknięcie sie praw autorskich do projektu...

Wyzysk... Bylo by to uczciwe, gdyby wygrana wiazala sie z realizacja...

A moze macie znajomego wykonawce, inoze on nie ma za grosz wlasnych
pomyslow?
Bo inaczej nie rozumiem wogole celu takiego stawiania sprawy...

    Zycze mimo to powodzenia w szukaniu zdolniach za frajer...

Janusz Kaliszczak - 20 Kwi 2000, 03:00


| Chcialbym powiedziec moje 2gr. dot. prac 'konkursowych' dla firmy
| komercyjnych. Jest to nic innego jak okradanie ludzi ktorzy robia strony
| internetowe/projektuja grafike/etc etc. Tzw. 'konkursy' to ponizajace
| zjawisko.
[...]

Tutaj sie, Jedrek, z Toba nie zgodze.
Konkursy to dosyc powszechny zwyczaj, nie tylko w naszej branzy. Konkursem tez
jest przeciez przetarg, a czasami wykonawca moze byc wyloniony _tylko_ na


   Wlasnie : WYKONAWCA!!!

takiej drodze. Zauwaz, jak czesto sa oglaszane konkursy na projekt
architektoniczny.


JAk wyzej...

Janusz Kaliszczak - 20 Kwi 2000, 03:00


$. A może jedno zero im zjadło???

Pozdrawiam
Krzysztof Nowak


Taak:) Mysle, ze ta zmiana zalatwila by sprawe i ew. mozna by sie zastanowic :)

jedrek - 20 Kwi 2000, 03:00

Konkursy to dosyc powszechny zwyczaj, nie tylko w naszej branzy. Konkursem
tez est przeciez przetarg, a czasami wykonawca moze byc wyloniony _tylko_
na takiej drodze. Zauwaz, jak czesto sa oglaszane konkursy na projekt
architektoniczny.


To ze jest powszechny nie znaczy ze jest prawidlowy. Mam po prostu powazne
zastrzezenia przed czyms takim. Jak przychodzi do nas klient z ulicy i
zamawie strone to my mowimy: 'Bardzo chetnie. Prosimy o zaliczke i mozemy
przedstawic kilka makiet.' A tu robimy te same makiety *za darmo*. I *TO*
nie jest wlasciwe!

Zreszta mysle ze ta 'Zgoda' sie na tym przejedzie. W tej branzy (jak w
kazdej profesjonalnej branzy uslugowo-artystycznej) jakosc kosztuje - po
prostu dostajesz to za co zaplacisz. Firmy takie jak AMG, POV czy 3dart
biora grube pieniadze za strony bo sa one *dobre*.

jedrek

jedrek - 20 Kwi 2000, 03:00

1. Ogłoszenie konkursu NIE JEST lekceważeniem kogokolwiek. Uważamy, że
tworzenie i projektowanie stron www nie jest pracą schematyczną, lecz
wymaga kreatywności i oryginalnego podejścia do tematu. Stąd też nasz
pomysł konkursu, w celu wyłonienia projektu najbardziej oryginalnego i
wyłamującego się ze schematów.


Przykro mi, ale oryginalnosc + jakosc != niska cena.

Z kolei stworzenie fizycznie dwóch stron (nie serwisów!!) www za 1200 PLN
nie jest wcale lichwiarskim wynagrodzeniem.


Niestety nie sa to duze pieniadze jezeli a) macie zamiar na podstawie tych
projektow (pkt. 3 i 5 pozwalaja na to) zbudowac wlasny serwis, b)
zabieracie prawa autorskie. (przez co np. niemoglbym to wstawic do
portfolio bez waszej wyraznej zgody)

jedrek

Przemysław Ryk - 20 Kwi 2000, 03:00

Ringing... Line is busy (TP SA rulez...)... Ringing... Connection
established... Opening data file. Message from "Piotr Kotkowski"

(ciach...)

Pociesza mnie fakt, ze za jakis czas  firma ZGODA, knac na swoje
sklonnosci do
oszczedzania, zwroci sie do kogos bardziej kompetentnego :)


Niekoniecznie. Siedzę u siebie na uczelni (WSB w Dąbrowie Górniczej -
uczelnia prywatna). Słyszę na okrągło narzekania na naszą witrynę i jej
wykonawcę - a to, że przeciągał się czas jej powstania, a to że nie ma kto
aktualizacji robić, a to, że nie bardzo odpowiada temu, co uczelnia
chciałaby mieć. Zaproponowałem, że stworzę własny projekt. Zgoda.
Nazapieprzałem się jak głupi, zaprezentowałem - no dobra, ładnie, podoba nam
się, tyle że wiesz co - zostaniemy przy tym co było, a będziesz tylko
aktualizację robił... Mało mną nie zatrzęsło.

Jakby chciał ktoś obejrzeć - http://www.wsb.edu.pl - istniejąca witryna
http://republika.pl/przemekryk/wsb/index.html - mój projekt (miałem zgodę na
wykorzystanie grafik od wykonawcy istniejącej witryny); nie działa wersja
angielska, gdyż po prostu nie zdążyłem jej wykonać do czasu ogłoszenia
decyzji uczelni.

Przy okazji - chętnie przyjmę wszelkie komentarze. Wprawdzie strona odejdzie
do lamusa historii zanim jeszcze na dobre zaistniała, to jednak tego, czego
się przy jej konstruowaniu nauczyłem, to moje. :)

jedrek - 20 Kwi 2000, 03:00

Zaproponowałem, że stworzę własny projekt. Zgoda. Nazapieprzałem się jak
głupi, zaprezentowałem - no dobra, ładnie, podoba nam
się, tyle że wiesz co - zostaniemy przy tym co było, a będziesz tylko
aktualizację robił... Mało mną nie zatrzęsło.


to jest czemu nie lubie takich 'konkursow'.

a co do stron to przyznam sie ze oryginal mi sie bardziej podoba.
przynajmniej pierwsza strona.

jedrek

Piotr Kotkowski - 20 Kwi 2000, 03:00

3. Ogłoszenie dotyczyło konkursu na - przypominam - projekt. Nie
obejmuje on w żadnym razie stworzenia całego serwisu - będzie to
przedmiotem bezpośrednich ustaleń pomiędzy Firmą a wykonawcą.


Czy wykonawca = autor projektu?
Skoro osobna stawke wyszczegolniono za projekt - wnioskuje, ze nie musi tak
byc.
Widze, ze nie zdaje sobie Pan sprawy, iz stworzenie projektu jest
najtrudniejszym etapem tworzenia witryny WWW. 1200 pln to jest lichwiarskie
wynagrodzenie, szczegolnie w przypadku, gdyby ktos inny, za wieksze
pieniadze dokonczyl serwis bazujac na moim projekcie! Wtedy naprawde czulbym
sie upokorzony.
Jezeli autor projektu ma byc wykonawca, to po co wyceniac osobno projekt i
dalsza czesc prac?

kiclaw

Marcin P. Ciaszczyk - 20 Kwi 2000, 03:00

[ciach tresc wszystkich znamy]
Chcialbym tutaj zlozyc kilka podziekowan, post prosze potraktowac jako
odpowiedz do kilku Waszych wypowiedzi. Cytaty sa zupelnie dowolne i
moga byc wyciete z kontekstu.

Jestem, z racji pracy w takiej a nie innej firmie, dosc dobrze
zorientowany w historii calego wydarzenia - ale w tym momencie jestem
osoba prywatna i w zaden sposob prosze mnie nie laczyc z moim
pracodawca.

Jest tak Byla sobi firma (nazwijmy ja "Beta") Firma postanowila
zinstniec w internecie. Nie bardzo wiedziala, jak by to mozna zrobic,
bo i branza dosc specyficzna i rynek odbiorcow w miare zamkniety.
Wymyslono "cza zrobic se stronke" Pare miesiecy probowala ta firma
biedna i niedoswiadczona znalesc wykonawce. Dzwonila biedactwo do
roznych Duzych_I_Powaznych_FIRM probowala rozmawiac. Niestety rozmowy
konczyly sie najczesciej na niczym, poniewaz odpowiedzi brzmialy "A..
to wy ... tia ... Wiecie co - wplaccie nam zaliczke, my wam moze w
przyszlosci przygotujemy jakas makiete
WSPANIALEJ_I_JEDYNEJ_W_SWOIM_RODZAJU_STRONY, co prawda nie podamy wam
zadnych terminow, ale wiecie przeciez, mimo, ze jestescie tylko
zwylkym klientem, ze MyJestesmyNajlepsi". No coz. nasza mala beta moze
by i przystala na takie rozwiazanie, niestety - za pozno sie
zorientowala, w jaka brazne nalezy inwestowac, a na jej rynku nikt nie
chcial rozmawiac w sposob "dajcie pieniazki, a jak cos przez przypadek
wyprodukujemy i nie zapomnimy o was, to wam przyslemy. Co prawda nawet
nie myslcie o tym, zeby nam mowic co mamy robic. Samy wiemy najlepiej"
I co taka biedna beta ma zrobic? W ramach oddawania sie rozpaczy
zaczela ogladac rozne dokonania DuzychFirmZBranzy.. I kolejny zawod...
nagle sie okazalo, ze strony te sa robione na zasadzie brazyliskich
seriali. dziwnie podobe do siebie - moze przez przypadek, moze przez
brak kreatywnosci ..(fajne slowo nie? moze uda mi sie go jeszcze
gdzies wepchnac - wszystko pred nami). Niezrazona beta dzialala jednak
dalej. "Moze uda sie ich przekonac do naszej wizji" "Moze mozna z nimi
porozmawiac jak klient ze zleceniobiorca?" i tu spotkal ja kolejny
zawod....

Chyba sie troszke rozpisalem - przepraszam nie jestem
PanemZawodowoZajmujacymSieRobieniemStronWWW - moze dlatego?
Sytuacja wyglada tak. Potrzebujemy miec cos w sieci. wiemy co tam ma
byc, ale troche brakuje nam pomyslu na graficzne rozplanowanie. Sposob
pisania strony w dowolnym jezyku opisu strony jest jakby znany i w
miare prosty. Umiejetnosc poslugiwania sie programami graficznymi
takze nie jest rzadkoscia. Brakuje pomyslu - wiec dlaczego nie zapytac
sieci o pomysl? co w tym zlego? Konkurs nie jest na "przygotowanie
serwisu" tylko na "Zaprojektowanie serwisu" - niech to bedzie nawet
makieta na kartce - dlaczego nie?
Rozumiem, ze niektore z wypowiadajacych sie tu osob sa zainteresowane
w otrzymaniu zlecenia na realizacje takiego serwisu - dlaczego nie?
adresy juz znacie. Przyslijcie oferty. Zawsze mozna porozmawiac.

Konkursy to ponizajace zjawisko... hmm... to ja przepraszam - czy my
kogokolwiek ciagniemy na sile? Nie chcialbym mieszac kilku tematow,
ale dla mnie najbardziej ponizajacym zjawiskiem jest proba ustawiania
swiata pod siebie... Czy ktos wam kaze brac w tym udzial ?
Panowie - jak sie wam pomysl nie podoba, to po co sobie nim zawracac
glowe ?

Pieniadze. kwota jest jaka jest - ALE NIE JEST TO KWOTA PRZYGOTOWANIA
SERWISU ... to jest zwrot kosztow za spedzenie jednego wieczora na
uzywaniu mozgu, drugiego na narysowaniu projektu...

Pojawily sie zarzuty  "Jasne, bierzecie projekt i forsy nikt nie
widzial ;-)" mogly sie pojawic. ale to sie chyba jakos nazywa? ja juz
nie pamietam? pomowienie? obrazanie? skrajny debilizm?  Zwyczajowe
dzialanie firmy, ktora bierze zaliczke za to, ze wogole bedzie ze mna
rozmawiac ?

Nie - w kwocie nie ma pomylki - chodzi o zlotowki nie o dolary. Ja
rozumiem, ze niektorzy maja takie a nie inne stawki godzinowe, dlatego
to NIE DO NICH JEST KIEROWANY TEN KONKURS. jezeli po dopisaniu jednego
zera dopiero mozna by sie zastanowic nad ew. tematem, to naprawde, z
gory dziekuje.

Na temat roznic miedzy OSOBISTYM prawem autorskim a MAJATKOWYMjuz sie
ktos wypowiedzial wiec zamilkne. Natomiast jest to nam potrzebne do
tego, ze chcemy sobie to dowolnie popsuc. DOKLADNIE TO. Chcemy kupic
gotowy produkt, z ktorym bedziemy mogli robic pozniej co nam sie
zywnie podoba. Na tym polega przeniesienie praw ...

Konkurs NIE JEST KIEROWANY DO FIRM Gdybysmy oczekiwali na oferte
NaszychWspanialychWielkichFirmOdRobieniaSerwisowWWW to bysmy wyslali
do nich zapytanie ofertowe... Jezeli jakas firma ma ochote
uczestniczyc w konkursie jako firma - to jej sprawa.

"Jeżeli chciecie by ktoś podjął się tego na takich warunkach,
to ponownie decydujecie się na półśrodki. Na amatorów. "
Dokladnie tak - przynajmniej jedna osoba to zauwazyla. Po prostu
Panowie Zawodowcy Maja klapki na oczach ...
"Prawie zaden inny zawod nie jest tak traktowany przez klientow,
glowie przez to ze inne
zawody nie daja sie tak traktowac. " Jaki zawod - przepraszam, ale tak
w trakcie przegladania listow w padlo mi w oko. Projektant stron www?
webmaster? grafik komputerowy? koder od html-a? Moglbys sprecyzowac?
Ba ja osobiscie znam kilka zawodow traktowanych podobnie...
I nie bardzo rozumiem porownanie miedzy obiadem w knajpie a serwisem
www...  z obiadu w knajpie mozna miec co najwyzej niestrawnosc zoladka

co do e-comerce... hmm... mysle, ze to moglby rzeczywiscie byc pomysl
.. za 1200 PLN zrobic serwis w dodatku rozny od pozostalych...  Co
prawda pierwotnie to nie to bylo naszym celem ... ale coz - sprobowac
mozna ...

Wyzysk... Bylo by to uczciwe, gdyby wygrana wiazala sie z


realizacja...
co jest wyzyskiem? dycha za pare(nascie) godzin roboty ?

 A moze macie znajomego wykonawce, inoze on nie ma za grosz wlasnych
pomyslow?

Bo inaczej nie rozumiem wogole celu takiego stawiania sprawy...


nie nie mamy wykonawcy. Rozwarzana oczywiscie byla mozliwosc zlecenia
wykonania serwisu autorowi najlepszego serwisu. Natomiast nie musi tak
wcale byc. Co w przypadku, jezeli wygra chlopak ze wsi w puszczy
bialowieszczanskiej?

Zycze mimo to powodzenia w szukaniu zdolniach za frajer...


Dziekuje w imieniu kolegi

Przykro mi, ale oryginalnosc + jakosc != niska cena.


Swoje strony robisz rownie schematycznie ?

(przez co np. niemoglbym to wstawic do
portfolio bez waszej wyraznej zgody)


A kto powiedzial, ze zgody nie dostaniesz ? Przeciez dla nas to tez
jest reklama - czyz nie ?

1200 pln za tak rozbudowana strone, to skandal! Firma robi potworny,
aczkolwiek
czesty ostatnio blad - chce zaistniec w internecie (bo wypada) ale
jak
najmniejszym kosztem.


Masz racje - firma chce zaistniec w internecie, bo tak wypada.
Dokladnie. Nikt tak naprawde nie wie, czy to nam jest potrzebne. Ale
skoro mozna? skoro i tak jakas tam maszyna stoi z kawalkiem kabla,
gdzies tam jest jakis Siuks czy inny Apacz ... to czemu nie ? A jezeli
juz, to czemu ma to byc robione przez BARDZOPOWAZNAFIRME? czemu ma
wygladac tak jak reszta?
Najmniejszym kosztem ? Najmniejszym kosztem to jest chyba szybki
telefon szefa i "Panie Jurku - tu jest ksiazka do tego calego
interneta czy innego htmla, pan to przeczytasz i bedziesz naszym
lebmajstrem, moze nawet tytul mistrzowski panu dany. Nie!!! Po rekach
prosze nie calowac..."
 Pociesza mnie fakt, ze za jakis czas  firma ZGODA, knac na swoje
sklonnosci do
oszczedzania, zwroci sie do kogos bardziej kompetentnego :)


Alez oni uciekaja od tych "Kompetentnych"

Jak przychodzi do nas klient z ulicy i
zamawie strone to my mowimy: 'Bardzo chetnie. Prosimy o zaliczke i
mozemy
przedstawic kilka makiet.' A tu robimy te same makiety *za darmo*. I
*TO*
nie jest wlasciwe!


Ale kto wam kaze robic ?? Nie rozumiem, stoimy wam nad glowa?
porwalismy was? Moze nie chcemy wlasnie takich makiet ?

prostu dostajesz to za co zaplacisz. Firmy takie jak AMG, POV czy
3dart
biora grube pieniadze za strony bo sa one *dobre*.


dobre strony to sa na onecie, polboxie, geocities ...
a technicznie dopracowane .. hmm...

Nie jest moim celem (moze poza malymi wyjatkami) urazenie kogokolwiek
- jezeli tak to odebraliscie, to przepraszam. Probuje zrozumiec, o co
Wam chodzi. Straciliscie klienta ? nie - bo nigdy go nie mieliscie.
Zanizamy ceny na rynku ? Nie wiem? Moze sie pochwalimy PO REALIZACJI a
nie teraz. Moze ktos jeszcze wpadnie na taki pomysl ? hmmm...

=================================================
Wszystkie wypowiedzi zawarte w liscie sa prywatne i nie nalezy ich w
zaden sposob laczyc z  moimPracodawca
Marcin P. Ciaszczyk

Tomasz Nowak - 20 Kwi 2000, 03:00


Niestety nie sa to duze pieniadze jezeli a) macie zamiar na podstawie tych
projektow (pkt. 3 i 5 pozwalaja na to) zbudowac wlasny serwis, b)
zabieracie prawa autorskie. (przez co np. niemoglbym to wstawic do
portfolio bez waszej wyraznej zgody)


Jedrek, wstawić Ci do portfolio nigdy nikt zabronić nie może,
tak samo jak nie możesz zbyć się osobistych praw autorskich.
To ta sama bajka.

Tomasz Nowak - 20 Kwi 2000, 03:00



| Anyway, jeżeli ktoś, czy jakaś firma sprzeda im projekt i majątkowe
| prawa autorske do niego (z uprawnieniem do zmian, czytaj: do psucia)
| za 1200 zł brutto, to po prostu, moim zdaniem, sfrajerzy.

To zalezy, co bedzie ten projekt zawieral...
"
<html<body
under construction<p
(c) 2000 PPHU 'Chlodnie Zgoda'<br
All rights reserved
</body</html
"


Z takim projektem to na wygraną w konkursie nie licz ;)

Marcin Jagodzinski - 20 Kwi 2000, 03:00



| OczywiÂście dzi?kujemy za wszelkie krytyczne uwagi, a pomys? p. Marcina
| Jagodzi?skiego zosta? przekazany do dzia?u PR naszej Firmy ;-)

Widzisz Skuter!
Nie brales udzialu w konkursie a zarobisz!
Ot fachura!


A widziałeś gdzieś coś o jakiejś kasie?

jedrek - 20 Kwi 2000, 03:00

to wy ... tia ... Wiecie co - wplaccie nam zaliczke, my wam moze w
przyszlosci przygotujemy jakas makiete
WSPANIALEJ_I_JEDYNEJ_W_SWOIM_RODZAJU_STRONY, co prawda nie podamy wam
zadnych terminow, ale wiecie przeciez, mimo, ze jestescie tylko
zwylkym klientem, ze MyJestesmyNajlepsi".


Kurde, gdybym ja powiedzial cos takiego klientowi (nawet sparafrazowal) to
zaliczyl powazna rozmowe.

Brakuje pomyslu - wiec dlaczego nie zapytac
sieci o pomysl? co w tym zlego? Konkurs nie jest na "przygotowanie
serwisu" tylko na "Zaprojektowanie serwisu" - niech to bedzie nawet
makieta na kartce - dlaczego nie?


Bo to wlasnie za takie pomysly firmy typu 3dart, AGM czy webdesign.pl biora
po 50k za serwis. Za pomysl.

Rozumiem, ze niektore z wypowiadajacych sie tu osob sa zainteresowane
w otrzymaniu zlecenia na realizacje takiego serwisu - dlaczego nie?


Wogole nie jestem zaintersowany.

Konkursy to ponizajace zjawisko... hmm... to ja przepraszam - czy my
kogokolwiek ciagniemy na sile? Nie chcialbym mieszac kilku tematow,
ale dla mnie najbardziej ponizajacym zjawiskiem jest proba ustawiania
swiata pod siebie... Czy ktos wam kaze brac w tym udzial ?
Panowie - jak sie wam pomysl nie podoba, to po co sobie nim zawracac
glowe ?


Moj post mial na celu wyrazenie mojego zdania ze takie konkursy, chociaz
wydaja sie byc 'fajne' sa upokarzajace dla profesjonalnych grafikow *i
tyle.*

"Prawie zaden inny zawod nie jest tak traktowany przez klientow,
glowie przez to ze inne  zawody nie daja sie tak traktowac. " Jaki zawod -
przepraszam, ale tak w trakcie przegladania listow w padlo mi w oko.
Projektant stron www?


Dokladnie. Chodzi tu o profesjonalne traktowanie zawodu. Przeciez szyjac
garnitur nie pojdziesz do 20 krawcow i powiesz: 'Niech pan mi zrobi
garnitur, jak mi sie spodoba to moze go kupie'.

| Przykro mi, ale oryginalnosc + jakosc != niska cena.
Swoje strony robisz rownie schematycznie ?


Jasne ze tak robie. Najpierw je projektuje np w Photoshopie, rzucam okiem i
mowie: 'Czy ten rozklad strony sie do czegos nadaje?' potem 'Czy jest
ladny?', 'Jakie budzi uczucia?' i 'Czy mozna tu wszystko znalesc, czy
strona jest przejzysta'. Przed tym jeszcze staram sie rozmawiac z klientem
i dowiedziec do kogo on ta strone kieruje i pod te pytanie makiete stawiam.
Potem (schematycznie) biore ja do klienta, omawiamy, wprowadzamy poprawki,
rozmawiamy o zmianach (np. czemu ja zrobilem to co zrobilem - albo czemu
nie dostosowalem do jego konkretnych polecen)... itd.

I co, zle robie?

A kto powiedzial, ze zgody nie dostaniesz ? Przeciez dla nas to tez
jest reklama - czyz nie ?


A kto powiedzial ze dostane?

Ale kto wam kaze robic ?? Nie rozumiem, stoimy wam nad glowa?
porwalismy was? Moze nie chcemy wlasnie takich makiet ?


Jak wyzej.

| biora grube pieniadze za strony bo sa one *dobre*.
dobre strony to sa na onecie, polboxie, geocities ...
a technicznie dopracowane .. hmm...


Nie, nie sa dobre. Dobre strony sa na kontach komercyjnych/pol-komercyjnych
bo jezeli masz dobra strone to dbasz o nia. A jak dbasz o strone to nie
wstawiasz ja na free.costam.

Straciliscie klienta ? nie - bo nigdy go nie mieliscie.
Zanizamy ceny na rynku ? Nie wiem? Moze sie pochwalimy PO REALIZACJI a
nie teraz. Moze ktos jeszcze wpadnie na taki pomysl ? hmmm...


Jak pisalem wczesniej, chodzilo mi o ostudzenie zapalu ludzi ktorzy ew.
braliby udzial w tym 'konkursie'. Pamietam jak czytalem grupe dyskusyjna

'konkursie' a reszta zaczela wyrazac swoje poglady...

jedrek

Marcin P. Ciaszczyk - 20 Kwi 2000, 03:00

| to wy ... tia ... Wiecie co - wplaccie nam zaliczke, my wam moze w
| przyszlosci przygotujemy jakas makiete
| WSPANIALEJ_I_JEDYNEJ_W_SWOIM_RODZAJU_STRONY, co prawda nie podamy wam
| zadnych terminow, ale wiecie przeciez, mimo, ze jestescie tylko
| zwylkym klientem, ze MyJestesmyNajlepsi".

Kurde, gdybym ja powiedzial cos takiego klientowi (nawet sparafrazowal) to
zaliczyl powazna rozmowe.


To chyba mielismy pecha, ze nie zadzwonilismy do ciebie. Jak ty bys to
ujal ?
Ja wyglada u Ciebie sprawa ustalania kosztow przyjecia zlecenia (!!!
NIE WYKONANIA)

| Brakuje pomyslu - wiec dlaczego nie zapytac
| sieci o pomysl? co w tym zlego? Konkurs nie jest na "przygotowanie
| serwisu" tylko na "Zaprojektowanie serwisu" - niech to bedzie nawet
| makieta na kartce - dlaczego nie?

Bo to wlasnie za takie pomysly firmy typu 3dart, AGM czy webdesign.pl biora
po 50k za serwis. Za pomysl.


Dlatego nie zwracamy sie do nich - szukamy ludzi, ktorych taka oferta
zainteresuje.

| Rozumiem, ze niektore z wypowiadajacych sie tu osob sa zainteresowane
| w otrzymaniu zlecenia na realizacje takiego serwisu - dlaczego nie?
Wogole nie jestem zaintersowany.


hmm... masz racje... slonce jest zolte, ale ty masz zielone tenisowki
..

| Konkursy to ponizajace zjawisko... hmm... to ja przepraszam - czy my
| kogokolwiek ciagniemy na sile? Nie chcialbym mieszac kilku tematow,
| ale dla mnie najbardziej ponizajacym zjawiskiem jest proba ustawiania
| swiata pod siebie... Czy ktos wam kaze brac w tym udzial ?
| Panowie - jak sie wam pomysl nie podoba, to po co sobie nim zawracac
| glowe ?

Moj post mial na celu wyrazenie mojego zdania ze takie konkursy, chociaz
wydaja sie byc 'fajne' sa upokarzajace dla profesjonalnych grafikow *i
tyle.*


Hmm.. Ja wiem - gdybysmy potrzebowali pomocy profesjonalnych (1)
grafikow, to pewnie ujelibysmy to  w innej formie

| "Prawie zaden inny zawod nie jest tak traktowany przez klientow,
| glowie przez to ze inne  zawody nie daja sie tak traktowac. " Jaki zawod -
| przepraszam, ale tak w trakcie przegladania listow w padlo mi w oko.
| Projektant stron www?
Dokladnie. Chodzi tu o profesjonalne traktowanie zawodu. Przeciez szyjac
garnitur nie pojdziesz do 20 krawcow i powiesz: 'Niech pan mi zrobi
garnitur, jak mi sie spodoba to moze go kupie'.


Absolutnie Masz Racje. Ale moge powiedziec dwudziestu ludziom -
sluchajcie, chce garnitur. Nie bardzo wiem, jak ma wygladac, ale
moglby miec jakies fajne kieszonki i dziurke na lewym ramieniu.
Pokazcie mi swoja wizje - jezeli oczywiscie macie ochote - a ja
sprobuje wybrac cos dla siebie. W zasadzie nie uzywam moze zbyt dobrze
maszyny do szycia, ale moze igla z nitka sobie jakos poradze. Poniewaz
moge to zepsuc - wiadomo, to wasz pomysl a ja jestem tylko amatorem,
nie chcialbym wam zawracac pozniej glowy. Ale to ja bede w tym chodzil
nie wy. Dziekuje za uwage, jezeli nie podoba wam sie moj pomysl
przyslijcie maila z tematem "UNSUBSCRIBE" na adres

| Przykro mi, ale oryginalnosc + jakosc != niska cena.
| Swoje strony robisz rownie schematycznie ?

Jasne ze tak robie. Najpierw je projektuje np w Photoshopie, rzucam okiem i
mowie: 'Czy ten rozklad strony sie do czegos nadaje?' potem 'Czy jest
ladny?', 'Jakie budzi uczucia?' i 'Czy mozna tu wszystko znalesc, czy
strona jest przejzysta'. Przed tym jeszcze staram sie rozmawiac z klientem
i dowiedziec do kogo on ta strone kieruje i pod te pytanie makiete stawiam.
Potem (schematycznie) biore ja do klienta, omawiamy, wprowadzamy poprawki,
rozmawiamy o zmianach (np. czemu ja zrobilem to co zrobilem - albo czemu
nie dostosowalem do jego konkretnych polecen)... itd.

I co, zle robie?


rozumiem, ze kazdy pomysl jest swiezy i inny od pozostalych.
Przepraszam, ja tez zyje schematycznie: wstaje rano, ide do pracy, jem
obiad, wychodze z pracy, klade sie spac...

| A kto powiedzial, ze zgody nie dostaniesz ? Przeciez dla nas to tez
| jest reklama - czyz nie ?

A kto powiedzial ze dostane?


to jest twoj projekt. nie mozemy ci zakazac poazywania "O - takie cos
kiedys zaprojektowalem, a potem ci z lodowki to spaprali i zobaczcie
co teraz maja". Po prostu wolelibysmy, zebys nie sprzedal tego samego
pomyslu pozniej na przyklad <cenzuralub <cenzura. Tak ciezko to
zrozumiec?

| Ale kto wam kaze robic ?? Nie rozumiem, stoimy wam nad glowa?
| porwalismy was? Moze nie chcemy wlasnie takich makiet ?
Jak wyzej.


Jak wyzej ..

| biora grube pieniadze za strony bo sa one *dobre*.
| dobre strony to sa na onecie, polboxie, geocities ...
| a technicznie dopracowane .. hmm...

Nie, nie sa dobre. Dobre strony sa na kontach komercyjnych/pol-komercyjnych
bo jezeli masz dobra strone to dbasz o nia. A jak dbasz o strone to nie
wstawiasz ja na free.costam.


Jesli wkladasz w to co chcesz powiedziec odrobine [serca|jaj] to
starasz sie zrobic to jak najlepiej... moze uogolniam i odbiegam od
tematyki grupy ale strony sa chyba po prostu jedna z form wypowiedzi -
nie ?
Czyli - o ile dobrze zrozumialem - nie mozna zrobic dobrej strony na
darmowej maszynie, bo jest darmowa ? ew. moze jakosc strony jest
wprost proporcionalna do ceny konta?  tia..

| Straciliscie klienta ? nie - bo nigdy go nie mieliscie.
| Zanizamy ceny na rynku ? Nie wiem? Moze sie pochwalimy PO REALIZACJI a
| nie teraz. Moze ktos jeszcze wpadnie na taki pomysl ? hmmm...
Jak pisalem wczesniej, chodzilo mi o ostudzenie zapalu ludzi ktorzy ew.
braliby udzial w tym 'konkursie'. Pamietam jak czytalem grupe dyskusyjna

'konkursie' a reszta zaczela wyrazac swoje poglady...


W porzadku - nie czytuje tej grupy, nie zajmuje sie projektowaniem -
masz prawo. Po prostu zaczales pisac na temat, ktory jest (posrednio)
zwiazany takze ze mna osobiscie. I ciagle nie przekonales mnie, ze
masz racje.

Marcin P. Ciaszczyk

(1) Prosilbym o 3 roznice miedzy profesjonalnym i nieprofesjonalnym
grafikiem

Jacek Jozwiak - 20 Kwi 2000, 03:00

Marcin, czytam ten watek bardzo uwaznie. I napisze jedno - 1200 to malo. Po
prostu malo. Zamrozona zywnosc moze byc piekna graficznie. A robienie
czegokolwiek na zasadzie - wtaw kwiatki lub zwierzatka do projektu -
dezawuuje projekt. Nie chodzi o tabelki w html czy texturki, chodzi - jak
pisaliscie w anonsie - o zaistnienie w sieci.
Na podstawie fotografii profesjonalny (wiem, takich nie szukacie)
webdesigner potrafi arobic strone, ktora bedzie zionela chlodem z ekranu i
wypuszczala sniezynki z flopa. Profesjonalny designer przyjedzie do Was z
aparatem cyfrowym i sam zrobi zdjecia - jesli mu wystawicie delegacje albo
zaproponujecie sume, ktora skloni go do ryzyka. Profesjonalny designer
napisze w metatagach copyright Chlodnie Zgoda, bo prawa majatkowe sa
oczywiste. Zrobi to takze chlopak z Puszczy Bialowieszczanskiej, bo naprawde
jest wszystko jedno, gdzie sie mieszka. Poczta dziala i przesyla plytki,
zdjecia, a nawet opierdole od zleceniodawcow.
Nie mam oporow przed udzialem w konkursach, opory mam natomiast przed
udzialem w niepowaznych imprezach. 1200 to malo, ale zawsze jakis grosz,
wystarczyloby na chlanie przez 5 dni - tylko skad mam wziac obrazki
zamrozonych warzyw... Ukrasc z sieci? A tekst, ktory jest elementem
kompozycji - mam wziac z informacji prasowej? A tak a propos, jaka prasa
umiescila te informacje?
Marcin, jesli mozna coskolwiek poradzic - szukajcie czlowieka, ktory zrobi
Wam te witryne... Nawet moi przedmowcy pogadaliby z chlodniami, gdyby
chlodnie szukaly webdesignera, a nie frajera.
Przepraszam za ostra pionte, ale na tej liscie dyskusyjnej szuka sie porad
dotyczacych stron www, a nie licealistow, ktorzy witryne zrobia wg cennika
typu: strona-kod 20, image-10 gr/bajt.
I jeszcze jedno, nie lekcewaz tego "prosimy o zaliczke" - wiekszosc ludzi
podpisuje sie nazwiskami. I nie znam nikogo, kto wyludzilby 1200 pln...

| to wy ... tia ... Wiecie co - wplaccie nam zaliczke, my wam moze w
| przyszlosci przygotujemy jakas makiete
| WSPANIALEJ_I_JEDYNEJ_W_SWOIM_RODZAJU_STRONY, co prawda nie podamy wam
| zadnych terminow, ale wiecie przeciez, mimo, ze jestescie tylko
| zwylkym klientem, ze MyJestesmyNajlepsi".

| Kurde, gdybym ja powiedzial cos takiego klientowi (nawet sparafrazowal)
to
| zaliczyl powazna rozmowe.
To chyba mielismy pecha, ze nie zadzwonilismy do ciebie. Jak ty bys to
ujal ?
Ja wyglada u Ciebie sprawa ustalania kosztow przyjecia zlecenia (!!!
NIE WYKONANIA)

| Brakuje pomyslu - wiec dlaczego nie zapytac
| sieci o pomysl? co w tym zlego? Konkurs nie jest na "przygotowanie
| serwisu" tylko na "Zaprojektowanie serwisu" - niech to bedzie nawet
| makieta na kartce - dlaczego nie?

| Bo to wlasnie za takie pomysly firmy typu 3dart, AGM czy webdesign.pl
biora
| po 50k za serwis. Za pomysl.
Dlatego nie zwracamy sie do nich - szukamy ludzi, ktorych taka oferta
zainteresuje.

| Rozumiem, ze niektore z wypowiadajacych sie tu osob sa zainteresowane
| w otrzymaniu zlecenia na realizacje takiego serwisu - dlaczego nie?
| Wogole nie jestem zaintersowany.
hmm... masz racje... slonce jest zolte, ale ty masz zielone tenisowki
..

| Konkursy to ponizajace zjawisko... hmm... to ja przepraszam - czy my
| kogokolwiek ciagniemy na sile? Nie chcialbym mieszac kilku tematow,
| ale dla mnie najbardziej ponizajacym zjawiskiem jest proba ustawiania
| swiata pod siebie... Czy ktos wam kaze brac w tym udzial ?
| Panowie - jak sie wam pomysl nie podoba, to po co sobie nim zawracac
| glowe ?

| Moj post mial na celu wyrazenie mojego zdania ze takie konkursy, chociaz
| wydaja sie byc 'fajne' sa upokarzajace dla profesjonalnych grafikow *i
| tyle.*
Hmm.. Ja wiem - gdybysmy potrzebowali pomocy profesjonalnych (1)
grafikow, to pewnie ujelibysmy to  w innej formie

| "Prawie zaden inny zawod nie jest tak traktowany przez klientow,
| glowie przez to ze inne  zawody nie daja sie tak traktowac. " Jaki
zawod -
| przepraszam, ale tak w trakcie przegladania listow w padlo mi w oko.
| Projektant stron www?

| Dokladnie. Chodzi tu o profesjonalne traktowanie zawodu. Przeciez szyjac
| garnitur nie pojdziesz do 20 krawcow i powiesz: 'Niech pan mi zrobi
| garnitur, jak mi sie spodoba to moze go kupie'.
Absolutnie Masz Racje. Ale moge powiedziec dwudziestu ludziom -
sluchajcie, chce garnitur. Nie bardzo wiem, jak ma wygladac, ale
moglby miec jakies fajne kieszonki i dziurke na lewym ramieniu.
Pokazcie mi swoja wizje - jezeli oczywiscie macie ochote - a ja
sprobuje wybrac cos dla siebie. W zasadzie nie uzywam moze zbyt dobrze
maszyny do szycia, ale moze igla z nitka sobie jakos poradze. Poniewaz
moge to zepsuc - wiadomo, to wasz pomysl a ja jestem tylko amatorem,
nie chcialbym wam zawracac pozniej glowy. Ale to ja bede w tym chodzil
nie wy. Dziekuje za uwage, jezeli nie podoba wam sie moj pomysl
przyslijcie maila z tematem "UNSUBSCRIBE" na adres

| | Przykro mi, ale oryginalnosc + jakosc != niska cena.
| Swoje strony robisz rownie schematycznie ?

| Jasne ze tak robie. Najpierw je projektuje np w Photoshopie, rzucam
okiem i
| mowie: 'Czy ten rozklad strony sie do czegos nadaje?' potem 'Czy jest
| ladny?', 'Jakie budzi uczucia?' i 'Czy mozna tu wszystko znalesc, czy
| strona jest przejzysta'. Przed tym jeszcze staram sie rozmawiac z
klientem
| i dowiedziec do kogo on ta strone kieruje i pod te pytanie makiete
stawiam.
| Potem (schematycznie) biore ja do klienta, omawiamy, wprowadzamy
poprawki,
| rozmawiamy o zmianach (np. czemu ja zrobilem to co zrobilem - albo czemu
| nie dostosowalem do jego konkretnych polecen)... itd.

| I co, zle robie?
rozumiem, ze kazdy pomysl jest swiezy i inny od pozostalych.
Przepraszam, ja tez zyje schematycznie: wstaje rano, ide do pracy, jem
obiad, wychodze z pracy, klade sie spac...

| A kto powiedzial, ze zgody nie dostaniesz ? Przeciez dla nas to tez
| jest reklama - czyz nie ?

| A kto powiedzial ze dostane?
to jest twoj projekt. nie mozemy ci zakazac poazywania "O - takie cos
kiedys zaprojektowalem, a potem ci z lodowki to spaprali i zobaczcie
co teraz maja". Po prostu wolelibysmy, zebys nie sprzedal tego samego
pomyslu pozniej na przyklad <cenzuralub <cenzura. Tak ciezko to
zrozumiec?

| Ale kto wam kaze robic ?? Nie rozumiem, stoimy wam nad glowa?
| porwalismy was? Moze nie chcemy wlasnie takich makiet ?
| Jak wyzej.
Jak wyzej ..

| | biora grube pieniadze za strony bo sa one *dobre*.
| dobre strony to sa na onecie, polboxie, geocities ...
| a technicznie dopracowane .. hmm...

| Nie, nie sa dobre. Dobre strony sa na kontach


komercyjnych/pol-komercyjnych
| bo jezeli masz dobra strone to dbasz o nia. A jak dbasz o strone to nie
| wstawiasz ja na free.costam.
Jesli wkladasz w to co chcesz powiedziec odrobine [serca|jaj] to
starasz sie zrobic to jak najlepiej... moze uogolniam i odbiegam od
tematyki grupy ale strony sa chyba po prostu jedna z form wypowiedzi -
nie ?
Czyli - o ile dobrze zrozumialem - nie mozna zrobic dobrej strony na
darmowej maszynie, bo jest darmowa ? ew. moze jakosc strony jest
wprost proporcionalna do ceny konta?  tia..

| Straciliscie klienta ? nie - bo nigdy go nie mieliscie.
| Zanizamy ceny na rynku ? Nie wiem? Moze sie pochwalimy PO REALIZACJI a
| nie teraz. Moze ktos jeszcze wpadnie na taki pomysl ? hmmm...

| Jak pisalem wczesniej, chodzilo mi o ostudzenie zapalu ludzi ktorzy ew.
| braliby udzial w tym 'konkursie'. Pamietam jak czytalem grupe dyskusyjna

| 'konkursie' a reszta zaczela wyrazac swoje poglady...
W porzadku - nie czytuje tej grupy, nie zajmuje sie projektowaniem -
masz prawo. Po prostu zaczales pisac na temat, ktory jest (posrednio)
zwiazany takze ze mna osobiscie. I ciagle nie przekonales mnie, ze
masz racje.

Marcin P. Ciaszczyk

(1) Prosilbym o 3 roznice miedzy profesjonalnym i nieprofesjonalnym
grafikiem


Szymon Nitka - 20 Kwi 2000, 03:00


    Dużo nie napiszę, bo nic nowego bym nie wymyślił... :P, ale...

[...]Na temat roznic miedzy OSOBISTYM prawem autorskim a MAJATKOWYMjuz sie

ktos wypowiedzial wiec zamilkne. Natomiast jest to nam potrzebne do
tego, ze chcemy sobie to dowolnie popsuc. DOKLADNIE TO. Chcemy kupic
gotowy produkt, z ktorym bedziemy mogli robic pozniej co nam sie
zywnie podoba. Na tym polega przeniesienie praw ...


[...]

    ...ale - tu jesteście w niemałym błędzie.

    To czego sobie życzycie i jedyne czego możecie sobie życzyć - zrzeczenie
się majątkowych p.a. - spowoduje, iż autor projektu *jedynie* zrzeknie się
jakichkolwiek roszczeń finansowych w przyszłości do Was, jako kogoś, kto
czerpie korzyści z pomysłu i pracy tegoż autora.

    Natomiast osobiste p.a. pozostaną na zawsze u autora strony, a to
oznacza że *zawsze* będzie on musiał wyrazić zgodę:

    - na modyfikację jego projektu,
    - na wykorzystanie pomysłu np. w mediach "klasycznych",
    - na usunięcie informacji o jego autorstwie, etc.

    Naturalnie - możecie ująć w umowie upoważnienie autora do Waszych zmian
w projekcie i reszty j.w., ale... słyszałem opinię, iż i tak - w każdej
chwili już po wykonaniu projektu i samego serwisu - może on to upoważnienie
cofnąć.

    Warto więc z autorem projektu żyć w zgodzie :].

    Proponuję więc - abstrahując od pozostałych zarzutów grupy :) - większe
zorientowanie w temacie praw autorskich.

Jacek Jozwiak - 20 Kwi 2000, 03:00

Nie strasz Szymonie, biednych ludzi. Przeciez sam zobiles pare serwisow, z
ktorych usunales metatag author.
Ja to zawsze robie, kiedy klientowi wydaje sie, ze wie lepiej. Ale on placi
i wymysla ;)))
 I tych "paskud" nie wlacasz do portfolio. Swoja droga, kiedy nasi klienci
beda dumni z teego, ze ich "podajemy" w potfolialach...



    Dużo nie napiszę, bo nic nowego bym nie wymyślił... :P, ale...

[...]Na temat roznic miedzy OSOBISTYM prawem autorskim a MAJATKOWYMjuz
sie
| ktos wypowiedzial wiec zamilkne. Natomiast jest to nam potrzebne do
| tego, ze chcemy sobie to dowolnie popsuc. DOKLADNIE TO. Chcemy kupic
| gotowy produkt, z ktorym bedziemy mogli robic pozniej co nam sie
| zywnie podoba. Na tym polega przeniesienie praw ...
[...]

    ...ale - tu jesteście w niemałym błędzie.

    To czego sobie życzycie i jedyne czego możecie sobie życzyć -
zrzeczenie
się majątkowych p.a. - spowoduje, iż autor projektu *jedynie* zrzeknie się
jakichkolwiek roszczeń finansowych w przyszłości do Was, jako kogoś, kto
czerpie korzyści z pomysłu i pracy tegoż autora.

    Natomiast osobiste p.a. pozostaną na zawsze u autora strony, a to
oznacza że *zawsze* będzie on musiał wyrazić zgodę:

    - na modyfikację jego projektu,
    - na wykorzystanie pomysłu np. w mediach "klasycznych",
    - na usunięcie informacji o jego autorstwie, etc.

    Naturalnie - możecie ująć w umowie upoważnienie autora do Waszych
zmian
w projekcie i reszty j.w., ale... słyszałem opinię, iż i tak - w każdej
chwili już po wykonaniu projektu i samego serwisu - może on to
upoważnienie
cofnąć.

    Warto więc z autorem projektu żyć w zgodzie :].

    Proponuję więc - abstrahując od pozostałych zarzutów grupy :) -
większe
zorientowanie w temacie praw autorskich.

--
    Szymon(at)Nitka.pl


Kuba Jerzowski - 20 Kwi 2000, 03:00




Ringing... Line is busy (TP SA rulez...)... Ringing... Connection
established... Opening data file. Message from "Piotr Kotkowski"

Niekoniecznie. Siedzę u siebie na uczelni (WSB w Dąbrowie Górniczej -
uczelnia prywatna). Słyszę na okrągło narzekania na naszą witrynę i jej
wykonawcę - a to, że przeciągał się czas jej powstania, a to że nie ma kto
aktualizacji robić, a to, że nie bardzo odpowiada temu, co uczelnia
chciałaby mieć. Zaproponowałem, że stworzę własny projekt. Zgoda.
Nazapieprzałem się jak głupi, zaprezentowałem - no dobra, ładnie, podoba
nam
się, tyle że wiesz co - zostaniemy przy tym co było, a będziesz tylko
aktualizację robił... Mało mną nie zatrzęsło.

Jakby chciał ktoś obejrzeć - http://www.wsb.edu.pl - istniejąca witryna
http://republika.pl/przemekryk/wsb/index.html - mój projekt (miałem zgodę
na
wykorzystanie grafik od wykonawcy istniejącej witryny); nie działa wersja
angielska, gdyż po prostu nie zdążyłem jej wykonać do czasu ogłoszenia
decyzji uczelni.


Właściwie powinno iść na priv, ale trochę zostałem pociągnięty do tablicy

Po pierwsze: nikt do mnie nie zwracał się o jakąkolwiek zgodę na
wykorzystanie grafik, a to ja jestem ich autorem. Dziwne.

Po drugie: władze WSB na początku przygotowały pewien zakres materiału,
który chciały umieścić na stronie. Zrobiłem im trzy projekty. Żaden się nie
spodobał, bo "za mało złota, a my mamy takie ładne złote logo". Zrobiłem
stronę ściśle wg wskazówek człowieka, ktory wtedy  za to odpowiadał.
Oczywiście wyglądało to jak odpust na pierwszego maja. Władzom WSB się to
nie spodobało i stwierdzili, że za to, to oni faktury nie zapłacą.
OK, zagryzłem zęby i przygotowałem kolejne dwa projekty od podstaw. Jeden
chwycił, ale w międzyczasie zmieniła się trochę koncepcja i zakres
materiału. Na moje delikatne uwagi, że nie dość, że musiałem zrobić coś
ohydnego pod ich dyktando, a teraz jeszcze musze poszerzać zakres strony w
stosunku do tego co jest w kosztorysie usłyszałem, "to skończmy to tak jak
jest, a potem damy panu zarobić na aktualizacjach".

Po trzecie: o aktualizacjach dowiedziałem się z postu

Wnioski pozostawiam szanownym czytelnikom.

Kuba Jerzowski

Tomek Wesołowski - 20 Kwi 2000, 03:00


Pieniadze. kwota jest jaka jest - ALE NIE JEST TO KWOTA PRZYGOTOWANIA
SERWISU ... to jest zwrot kosztow za spedzenie jednego wieczora na
uzywaniu mozgu, drugiego na narysowaniu projektu...


to zmienia nieco postac rzeczy. z  naglowka  'Założenia konkursu na serwis
internetowy PPHU 'Chłodnie Zgoda'.' mozna bylo wywnioskowac ze chodzi o
stworzenie CALEGO serwisu (trzy wersje jezykowe). mysle ze stad sie wzielo
oburzenie niektorych obecnych tu ludzi.
co innego jesli chodzi tyko o projekt graficzny.

co do brania zaliczek za makiete, no coz, pozwolcie ze opowiem Wam taka
historyjke.
swego czasu pewna firma X zwrocila sie z prosba do webmajstra o opracowanie
firmowego serwisu www. zostaly ustalone zalozenia, tresc itd, itp.
na poczatku zostaly przedstawione cztery projekty serwisu. nie spodobal sie
zaden, tzn. troche z tego bylo ok, troche z tamtego. webmajster mial
przygotowac jeszcze dwa projekty bedace polaczeniem tych pierwszych
czterech. i oczywiscie znowu sie nie spodobaly, firma sama nie mogla
sprecyzowac o co jej chodzi. w koncu zostaly przygotowane jeszcze dwa
projekty, zupelnie rozne od poprzednich.
i w tym momencie firma mowi ze to jednak jest nie to co chcieli (przypominam
ze sami nie za bardzo wiedzieli co chcieli), a webmajster zostaje z tymi
osmioma projektami i moze je sobie wsadzic w d... no i oczywiscie miesiac
pracy na marne. i co on teraz ma zrobic. moze jedynie przeklac owa firme i
szukac nowych zlecen, bowiem gdy firma nie dala zaliczki to moze w dowolnym
momencie zrezygnowac i pa pa.

na koniec dodam ze sam nie wymagam (jeszcze) zaliczek za projekty stron,
jednak jeszcze jedna taka przygoda i... :)

pozdrawiam

Piotr Kotkowski - 20 Kwi 2000, 03:00

[ciach narzekania na dobre firmy designerskie]
 Pociesza mnie fakt, ze za jakis czas  firma ZGODA, knac na swoje
sklonnosci do
| oszczedzania, zwroci sie do kogos bardziej kompetentnego :)
Alez oni uciekaja od tych "Kompetentnych"


No chyba, ze takie jest zalozenie - stworzenie miernej strony, nie dbajac
o wizerunek firmy (nie bylo o tym mowy na stronie ze zalozeniami)
W takim przypadku postepowanie firmy jest sluszne, te grupe czyta wiele
osob niekompetentnych, wystarczy zglosic sie do autorow postow w stylu
"ocencie moja pierwsza strone i dlaczego nie dziala w NN"

Na ukryte talenty prosze nie liczyc.

Kiclaw

Piotr Kotkowski - 20 Kwi 2000, 03:00

to zmienia nieco postac rzeczy. z  naglowka  'Założenia konkursu na serwis
internetowy PPHU 'Chłodnie Zgoda'.' mozna bylo wywnioskowac ze chodzi o
stworzenie CALEGO serwisu (trzy wersje jezykowe). mysle ze stad sie wzielo
oburzenie niektorych obecnych tu ludzi.
co innego jesli chodzi tyko o projekt graficzny.


jakie co innego?
jakie tylko???

Chyba, ze ty swoje projekty na tyle wyceniasz, masz duzo czasu, a kieszonkowe
dostajesz od rodzicow.
Czekamy na nowy projekt na twojej stronie "innej niz wszystkie"

kiclaw

jedrek - 20 Kwi 2000, 03:00

To chyba mielismy pecha, ze nie zadzwonilismy do ciebie. Jak ty bys to
ujal ? Ja wyglada u Ciebie sprawa ustalania kosztow przyjecia zlecenia
(!!! NIE WYKONANIA)


Taka informacje mozna uzyskac na spotkaniu z naszym handlowcem. Wystarczy
zadzwonic.

| Wogole nie jestem zaintersowany.
hmm... masz racje... slonce jest zolte, ale ty masz zielone tenisowki


Az tak cie dziwi ze nie jestem zainteresowany wykonaniem takiego serwisu?
No tak, rzuce wszystkie rzeczy ktore teraz robie zeby zrobic 2 makiety
dla... jak wy sie nazywacie jeszcze raz?

Hmm.. Ja wiem - gdybysmy potrzebowali pomocy profesjonalnych (1)
grafikow, to pewnie ujelibysmy to  w innej formie

| "Prawie zaden inny zawod nie jest tak traktowany przez klientow,
| glowie przez to ze inne  zawody nie daja sie tak traktowac. " Jaki
| zawod - przepraszam, ale tak w trakcie przegladania listow w padlo mi
| w oko. Projektant stron www?

| Dokladnie. Chodzi tu o profesjonalne traktowanie zawodu. Przeciez
| szyjac garnitur nie pojdziesz do 20 krawcow i powiesz: 'Niech pan mi
| zrobi garnitur, jak mi sie spodoba to moze go kupie'.
Absolutnie Masz Racje. Ale moge powiedziec dwudziestu ludziom -
sluchajcie, chce garnitur. Nie bardzo wiem, jak ma wygladac, ale
moglby miec jakies fajne kieszonki i dziurke na lewym ramieniu.
Pokazcie mi swoja wizje - jezeli oczywiscie macie ochote - a ja
sprobuje wybrac cos dla siebie. W zasadzie nie uzywam moze zbyt dobrze
maszyny do szycia, ale moze igla z nitka sobie jakos poradze. Poniewaz
moge to zepsuc - wiadomo, to wasz pomysl a ja jestem tylko amatorem,
nie chcialbym wam zawracac pozniej glowy. Ale to ja bede w tym chodzil
nie wy. Dziekuje za uwage, jezeli nie podoba wam sie moj pomysl
przyslijcie maila z tematem "UNSUBSCRIBE" na adres

| Przykro mi, ale oryginalnosc + jakosc != niska cena.
| Swoje strony robisz rownie schematycznie ?

| Jasne ze tak robie. Najpierw je projektuje np w Photoshopie, rzucam
| okiem i mowie: 'Czy ten rozklad strony sie do czegos nadaje?' potem
| 'Czy jest ladny?', 'Jakie budzi uczucia?' i 'Czy mozna tu wszystko
| znalesc, czy strona jest przejzysta'. Przed tym jeszcze staram sie
| rozmawiac z klientem i dowiedziec do kogo on ta strone kieruje i pod
| te pytanie makiete stawiam. Potem (schematycznie) biore ja do klienta,
| omawiamy, wprowadzamy poprawki, rozmawiamy o zmianach (np. czemu ja
| zrobilem to co zrobilem - albo czemu nie dostosowalem do jego
| konkretnych polecen)... itd.

| I co, zle robie?
rozumiem, ze kazdy pomysl jest swiezy i inny od pozostalych.
Przepraszam, ja tez zyje schematycznie: wstaje rano, ide do pracy, jem
obiad, wychodze z pracy, klade sie spac...

| A kto powiedzial, ze zgody nie dostaniesz ? Przeciez dla nas to tez
| jest reklama - czyz nie ?

| A kto powiedzial ze dostane?
to jest twoj projekt. nie mozemy ci zakazac poazywania "O - takie cos
kiedys zaprojektowalem, a potem ci z lodowki to spaprali i zobaczcie
co teraz maja". Po prostu wolelibysmy, zebys nie sprzedal tego samego
pomyslu pozniej na przyklad <cenzuralub <cenzura. Tak ciezko to
zrozumiec?


Ej, jest OGROMNA roznica miedzy tym ze daje wam wylacznosc na korzystania z
mojego projektu w sieci a cos innego jak daje wam prawo do mojego projektu
w calosci. Ale coz... chyba zbyt ulotna zebys sie w niej polapal...

Jesli wkladasz w to co chcesz powiedziec odrobine [serca|jaj] to
starasz sie zrobic to jak najlepiej... moze uogolniam i odbiegam od
tematyki grupy ale strony sa chyba po prostu jedna z form wypowiedzi -
nie ?


Jak najbardziej. Ale gdyby ktos tu wpadl i powiedzial: 'ej chlopaki,

bym od razu sie zglosil. Wy nie jestescie osoba ktora chce sie wypowiedziec
w sieci tylko firma a to *WSZYSTKO* zmienia.

Czyli - o ile dobrze zrozumialem - nie mozna zrobic dobrej strony na
darmowej maszynie, bo jest darmowa ? ew. moze jakosc strony jest
wprost proporcionalna do ceny konta?  tia..


Jasne ze mozna. Ale nie ma naprawde dobrych stron na serwerach typu 'free'.
Jezeli twoja strona jest dobra to przeniesiesz chocby na digimer czy
mecenat. Zreszta ja mam [hUH?] (130mb) na 3 serwerach (graffiti.org,
sunsite.icm.edu.pl (mirror graffiti.org) i digimerze za darmo). Nie mowie
ze darmowe serwery sa zle... no nie, wlasnie to mowie. Tak samo jak prawie
kazda szanujaca sie firma wyklada te 200zl na wizytkowki, tak samo kazdy
szanujacy sie projektant postara sie o jakies lepsze (chocby darmowe)
miejsce.

Po prostu zaczales pisac na temat, ktory jest (posrednio)
zwiazany takze ze mna osobiscie. I ciagle nie przekonales mnie, ze
masz racje.


No jak ja cie przekonam ze mam racje? To nie byl post do twojej firmy tylko
do ludzi ktorzy moze sie zastanawiali czy nie wziac udzial w konkursie. I
tyle.

jedrek

(1) Prosilbym o 3 roznice miedzy profesjonalnym i nieprofesjonalnym
grafikiem


1) Doswiadczenie w kontaktach z klientami. Potrafi zrozumiec ze jak klient
mowi ze chce 'zeby cos sie dzialo na stronie' nie chodzi mu o gif animowany
tylko o bardziej dynamiczny dizajn.
2) Projekty sa zamierzone a nie przypadkowe.
3) Wykonuje grafike z pieniadze, jest to jego profesja. (to taki zarcik)

Jest tego wiecej ale po co w to wchodzic...

Marcin P. Ciaszczyk - 21 Kwi 2000, 03:00

Marcin, czytam ten watek bardzo uwaznie. I napisze jedno - 1200 to malo. Po
prostu malo. Zamrozona zywnosc moze byc piekna graficznie. A robienie
czegokolwiek na zasadzie - wtaw kwiatki lub zwierzatka do projektu -
dezawuuje projekt. Nie chodzi o tabelki w html czy texturki, chodzi - jak
pisaliscie w anonsie - o zaistnienie w sieci.


No i tu mnie masz. Zgadza sie. Dla mnie 1200 to tez malo. Padla taka
kwota i zostala. Po prostu. Zamrozona zywnosc to jest zamrozona
zywnosc. Niestety - moj zmysl plastyczny konczy sie na podziwianiu
ksztaltow hamburgera :) i to niekoniecznie zamrozonego. Ale wlasnie na
takie opinie czekamy.

Na podstawie fotografii profesjonalny (wiem, takich nie szukacie)


Szukalismy - tylko oni nie chcieli wspolpracowac (i nie byla to
kwestia pieniedzy)
webdesigner potrafi arobic strone, ktora bedzie zionela chlodem z ekranu i
wypuszczala sniezynki z flopa. Profesjonalny designer przyjedzie do Was z
aparatem cyfrowym i sam zrobi zdjecia - jesli mu wystawicie delegacje albo
zaproponujecie sume, ktora skloni go do ryzyka. Profesjonalny designer
napisze w metatagach copyright Chlodnie Zgoda, bo prawa majatkowe sa
oczywiste. Zrobi to takze chlopak z Puszczy Bialowieszczanskiej, bo naprawde
jest wszystko jedno, gdzie sie mieszka. Poczta dziala i przesyla plytki,
zdjecia, a nawet opierdole od zleceniodawcow.


Tak - ale troche trudniej wyegzekwowac cos od nawet najbardziej
profesjonalnego plastyka jezeli jest na drugim koncu polski i jest
osoba prywatna (to byl troszke okrojony cytat z naszego prawnika...)

Nie mam oporow przed udzialem w konkursach, opory mam natomiast przed
udzialem w niepowaznych imprezach. 1200 to malo, ale zawsze jakis grosz,
wystarczyloby na chlanie przez 5 dni - tylko skad mam wziac obrazki
zamrozonych warzyw... Ukrasc z sieci? A tekst, ktory jest elementem
kompozycji - mam wziac z informacji prasowej? A tak a propos, jaka prasa
umiescila te informacje?


Zadna - a po co ? :)
Oni nie chca, zebys robil gotowe rzeczy. Wystarczy, jak na kawalku
papieru namalujesz prostokat i w legendzie napiszesz "tu jest tekst o
chlodni, na 12 wierszy pisany arialem 10 " Obrazki - potrzebujesz
dodatkowych materialow - pisz. na pewno cos sie znajdzie. 5 dni..
hmm.. ja bym wzial kumpli i uwinelibysmy sie pewnie w 3.. :)

Marcin, jesli mozna coskolwiek poradzic - szukajcie czlowieka, ktory zrobi
Wam te witryne... Nawet moi przedmowcy pogadaliby z chlodniami, gdyby
chlodnie szukaly webdesignera, a nie frajera.


niestety.. Wiesz - caly twoj post byl bardzo ... jezeli nie
sympatyczny, to przynajmniej konkretny. gdyby nie jedno slowo :) Nie
nie szukamy frajera. szukamy kogos z pomyslem. Caly czas Zapominasz (i
okolica tez) ze MY NIE CHCEMY DZIALAJACE STRONY. My chcemy PROJEKT ..
jest pewna roznica
Przepraszam za ostra pionte, ale na tej liscie dyskusyjnej szuka sie porad
dotyczacych stron www, a nie licealistow, ktorzy witryne zrobia wg cennika
typu: strona-kod 20, image-10 gr/bajt.


Nie byla ostra. A cenniki tez maja inne

I jeszcze jedno, nie lekcewaz tego "prosimy o zaliczke" - wiekszosc ludzi
podpisuje sie nazwiskami. I nie znam nikogo, kto wyludzilby 1200 pln...


Nie o to chodzi. Jak mi majster maluje sciany to tez prosi o zaliczke
na farby. Ja przeciez swietnie rozumiem, ze nie pracujemy za darmo
(ani ty ani ja) i czas wlozony w przygotowanie projektu jest czasem
klienta, za ktory powinien zaplacic. Bardziej boli mnie okreslenie
zaliczka bezzwrotna... i wiesz, ze to nie takie kwoty wchodza w gre

Marcin P. Ciaszczyk

Marcin P. Ciaszczyk - 21 Kwi 2000, 03:00

Nie strasz Szymonie, biednych ludzi. Przeciez sam zobiles pare serwisow, z
ktorych usunales metatag author.


Nie straszy. Znam roznice miedzy majatkowym i osobistym dosc dobrze i
to z obu stron. Po prostu czasami nie warto sie szarpac. Wlasnie na
zasadzie "Niech sobie robia, co chca. I tak spieprza, to ich sprawa"

Ja to zawsze robie, kiedy klientowi wydaje sie, ze wie lepiej. Ale on placi
i wymysla ;)))


I bardzo dobrze - masz mniej problemow
 I tych "paskud" nie wlacasz do portfolio. Swoja droga, kiedy nasi klienci
beda dumni z teego, ze ich "podajemy" w potfolialach...


Jak pewnie zauwazyles. Jezeli tylko mialbys ochote to bedziemy sie
czuc zaszczyceni. Nawet komentazami "ja to zrobilem tak, a oni
spaprali"

Marcin P. Ciaszczyk - 21 Kwi 2000, 03:00

| Alez oni uciekaja od tych "Kompetentnych"

No chyba, ze takie jest zalozenie - stworzenie miernej strony, nie dbajac
o wizerunek firmy (nie bylo o tym mowy na stronie ze zalozeniami)
W takim przypadku postepowanie firmy jest sluszne, te grupe czyta wiele
osob niekompetentnych, wystarczy zglosic sie do autorow postow w stylu
"ocencie moja pierwsza strone i dlaczego nie dziala w NN"
Na ukryte talenty prosze nie liczyc.


No wlasnie - nie rozumiem dlaczego boicie sie - nie ukrytych talentow
- ale ludzi, ktorzy po prostu lubia to robic?

Marcin P. Ciaszczyk - 21 Kwi 2000, 03:00

| Wogole nie jestem zaintersowany.
| hmm... masz racje... slonce jest zolte, ale ty masz zielone tenisowki

Az tak cie dziwi ze nie jestem zainteresowany wykonaniem takiego serwisu?
No tak, rzuce wszystkie rzeczy ktore teraz robie zeby zrobic 2 makiety
dla... jak wy sie nazywacie jeszcze raz?


Nie - nie dziwi mnie, ze nie jestes zainteresowany. Szukam jakis
powiazan z tym, ze pisze, ze konkurs jest kierowany do osob
zainteresowanych...

| Hmm.. Ja wiem - gdybysmy potrzebowali pomocy profesjonalnych (1)
[ciach]
| | A kto powiedzial, ze zgody nie dostaniesz ? Przeciez dla nas to tez
| | jest reklama - czyz nie ?

| A kto powiedzial ze dostane?
| to jest twoj projekt. nie mozemy ci zakazac poazywania "O - takie cos
| kiedys zaprojektowalem, a potem ci z lodowki to spaprali i zobaczcie
| co teraz maja". Po prostu wolelibysmy, zebys nie sprzedal tego samego
| pomyslu pozniej na przyklad <cenzuralub <cenzura. Tak ciezko to
| zrozumiec?

Ej, jest OGROMNA roznica miedzy tym ze daje wam wylacznosc na korzystania z
mojego projektu w sieci a cos innego jak daje wam prawo do mojego projektu
w calosci. Ale coz... chyba zbyt ulotna zebys sie w niej polapal...


Pewnie masz racje - mozesz przyblizyc?

| Jesli wkladasz w to co chcesz powiedziec odrobine [serca|jaj] to
| starasz sie zrobic to jak najlepiej... moze uogolniam i odbiegam od
| tematyki grupy ale strony sa chyba po prostu jedna z form wypowiedzi -
| nie ?

Jak najbardziej. Ale gdyby ktos tu wpadl i powiedzial: 'ej chlopaki,

bym od razu sie zglosil. Wy nie jestescie osoba ktora chce sie wypowiedziec
w sieci tylko firma a to *WSZYSTKO* zmienia.


Dlaczego? Czy ja udaje, ze jestem osoba prywatna? Staraja  sie
postawic sprawe jasno. "Potrzebujemy pomyslu, chetnych prosimy o
kontakt" co w tym zlego ? Jest oczywiste, ze od firmy oczekuje innego
sposobu wyrazenia wdziecznosci za projekt.

| Czyli - o ile dobrze zrozumialem - nie mozna zrobic dobrej strony na
| darmowej maszynie, bo jest darmowa ? ew. moze jakosc strony jest
| wprost proporcionalna do ceny konta?  tia..

Jasne ze mozna. Ale nie ma naprawde dobrych stron na serwerach typu 'free'.


Rozumiem, ze mam to potraktowac jako aksjomat i wiecej sie nie
iteresowac ?

Jezeli twoja strona jest dobra to przeniesiesz chocby na digimer czy
mecenat. Zreszta ja mam [hUH?] (130mb) na 3 serwerach (graffiti.org,
sunsite.icm.edu.pl (mirror graffiti.org) i digimerze za darmo). Nie mowie
ze darmowe serwery sa zle... no nie, wlasnie to mowie. Tak samo jak prawie
kazda szanujaca sie firma wyklada te 200zl na wizytkowki, tak samo kazdy
szanujacy sie projektant postara sie o jakies lepsze (chocby darmowe)
miejsce.


szanujacy sie projektant ... kurde... krecimy sie w kolko. Jezeli bawi
cie to co robisz, chcesz sie rozerwac, to wezmiesz udzial w badziewnym
konkursie, chodzby po to, zeby zobaczyc, co inni o tobie sadza. Ja to
tak odbieram po prostu. Nie musisz byc projektantem (co nie oznacza,
ze musisz sie nie szanowac)

| Po prostu zaczales pisac na temat, ktory jest (posrednio)
| zwiazany takze ze mna osobiscie. I ciagle nie przekonales mnie, ze
| masz racje.

No jak ja cie przekonam ze mam racje? To nie byl post do twojej firmy tylko
do ludzi ktorzy moze sie zastanawiali czy nie wziac udzial w konkursie. I
tyle.


No wlasnie - wydaje mi sie, ze  dales im do myslenia. Prawde mowiac,
gdybym byl mlodym gniewnym i przeczytal takie teksty, w wiekszosci
pisane przez LudziZawodowoZajmujacychSie(itd) ty chyba wlasnie bym
wzial udzial w konkursie. Skoro oni mowia, ze to be, musza miec w tym
jakis interes. Czyz nie ?

jedrek

| (1) Prosilbym o 3 roznice miedzy profesjonalnym i nieprofesjonalnym
| grafikiem
1) Doswiadczenie w kontaktach z klientami. Potrafi zrozumiec ze jak klient
mowi ze chce 'zeby cos sie dzialo na stronie' nie chodzi mu o gif animowany
tylko o bardziej dynamiczny dizajn.
2) Projekty sa zamierzone a nie przypadkowe.
3) Wykonuje grafike z pieniadze, jest to jego profesja. (to taki zarcik)


Pieknie - i gdzie tu powod do odczuwania ponizania? Przyznam ci sie,
ze rozmawialem z kilkoma osobami spelniajacymi te kryteria (wszystkie
3) - jeszcze przed ogloszeniem konkursu i pomysl im sie podobal. Nie -
nie czuli sie ponizeni ani upokorzeni. Potraktowali to jak rozrywke.
Czyli twoje stwierdzenie

Moj post mial na celu wyrazenie mojego zdania ze takie konkursy, chociaz
wydaja sie byc 'fajne' sa upokarzajace dla profesjonalnych grafikow *i
tyle.*


Powinien brzmiec " Ja te konkursy traktuje jako upokarzajace dla mnie,
jako przedstawiciela profesjonalnych grafikow"

Tomek Wesołowski - 21 Kwi 2000, 03:00


jakie co innego?
jakie tylko???

Chyba, ze ty swoje projekty na tyle wyceniasz, masz duzo czasu, a
kieszonkowe
dostajesz od rodzicow.



Przynajmniej dla mnie. Chyba sie Wam w glowach poprzewracalo, ze za
spedzenie jednego wieczora na wymyslenie wygladu strony (bo w koncu o to tu
chodzi) dostaniecie 10k. To jaki Wy macie miesieczny dochod? 300 tys
zlotych? No bo tyle wychodzi, skoro za jeden dzien liczycie 10. W takim
razie gratuluje.
Zarobki w Warszawie to zupelnie co innego niz zarobki w Polsce i moze stad
ta rozbieznosc :)

Czekamy na nowy projekt na twojej stronie "innej niz wszystkie"


Ciesze sie ze mam swoich fanow, ktorzy niecierpliwie oczekuja nowych
projektow ;)

Marcin Jagodzinski - 21 Kwi 2000, 03:00

Zarobki w Warszawie to zupelnie co innego niz zarobki w Polsce i moze stad
ta rozbieznosc :)


Wydatki też, więc spoko ;-)

Piotr Kotkowski - 21 Kwi 2000, 03:00

niestety.. Wiesz - caly twoj post byl bardzo ... jezeli nie
sympatyczny, to przynajmniej konkretny. gdyby nie jedno slowo :) Nie
nie szukamy frajera. szukamy kogos z pomyslem. Caly czas Zapominasz (i
okolica tez) ze MY NIE CHCEMY DZIALAJACE STRONY. My chcemy PROJEKT ..
jest pewna roznica


Twoje posty sa przykladem lekcewazacego podejscia do wykonywanej przez
nas pracy
(niezaleznie, czy ktos robi to zawodowo, czy hobbystycznie)

Szukacie pasjonata, ktory lubi robic strony i robi je dobrze. Ale jezeli
ktos ma talent, to sie ceni, a nie pracuje niemalze "w czynie
spolecznym". Nie jestescie organizacja non-profit, zajmujaca sie
szczytnymi celami, ale firma, ktora tlucze kase na mrozonkach.

kiclaw

Marcin P. Ciaszczyk - 21 Kwi 2000, 03:00

Twoje posty sa przykladem lekcewazacego podejscia do wykonywanej przez
nas pracy
(niezaleznie, czy ktos robi to zawodowo, czy hobbystycznie)


nieprawda. Moze ty to tak odbierasz, w takim razie napisz "podejscia
do wykonywanej przeze mnie  pracy"

Szukacie pasjonata, ktory lubi robic strony i robi je dobrze. Ale jezeli
ktos ma talent, to sie ceni, a nie pracuje niemalze "w czynie
spolecznym". Nie jestescie organizacja non-profit, zajmujaca sie
szczytnymi celami, ale firma, ktora tlucze kase na mrozonkach.
kiclaw


Ehh...
jakby jeszcze na mrozonkach mozna bylo tluc kase ... :)

Teraz powaznie. Poniewaz na morozonkach nie mozna tluc kasy, wiec po
godzinach takze zajmuje sie swiadczeniem uslug dla ludnosci. swietnie
was rozumiem. Jezeli ktos wchodzi w moja branze i zaniza mi ceny to
staram sie na wszystkie mozliwe sposoby cos z tym zrobic. Ale i tak
nie jestem w stanie poradzic nic na uklad zleceniodawca-zlecenibiorca.
Owszem - wole robic jedno zlecenie na miesiac wystarczajace na
utrzymanie sie przez ten miesiac. Ale takich zlecen jest malo. Wiec
czasem lapie sie tanszej fuchy. No - musze wtedy popracowac wiecej
(trzy roboty zamiast jednej w miesiacu) ale coz zrobic?
  Dla was to jest za tanio. Rozumiem. Jestescie Zawodowcy,
NajlepsiWSwojejBranzy(czy mi sie wydawalo, czy w tym watku bylo cos na
temat podbierania sobie roboty?) No i sobie tacy badzcie. Ja naprawde
nie zamierzam wchodzic w wasze podworko. Po prostu, jezeli ktos sie
ceni to nie bedzie sobie zawracal glowy naszym konkursem. Ale owszem,
jezeli tak naprawde chodzi wam o kase (co rozumiem) to wszystko jest
jasne. Tez bym krzyczal. Tylko powiedzcie to wprost "Koles  - ta twoja
firemka zaniza nam ceny, wiec wez spadaj z taka oferta albo podnies
cene" - dla mnie, jak i dla autorow konkursu to pewnie by bylo
bardziej czytelne i oczywiste niz mowienie o "profanacji zawodu"
przepraszam, mam dziwne wrazenie, ze taka po prostu jest prawda....

 Poza tym kto powiedzial, ze jezeli nie znajdziemy zwyciezcy w tym
konkursie nie bedzie nastepnego za wieksze pieniadze? Moze
zaproponujecie o jakie pieniadze powinno chodzic ?
(rozumiem, ze tekst z zamiana PLN na $ mam traktowac jako dowcip, ten
o dopisaniu jednego zera takze)

ps. Na tej liscie 19.04 pojawil sie list o tytule "Ile za projekt?"
nie ukrywam, ze bardzo nim jestem zainteresowany - mialem nadzieje, ze
przynajmniej poznam zakres stawek jakie moga wchodzic w gre. Dziwne..
PanowieProfesjonalniGraficy chyba takie kwoty powinni podawac od razu
- przeciez to ich praca, i cenniki opracowane maja ...

Tomasz Nowak - 21 Kwi 2000, 03:00


(rozumiem, ze tekst z zamiana PLN na $ mam traktowac jako dowcip,


W pierwszym przypadku ktoś mówił o dobrym pomyśle, zwizualizowanym
w funkcjonalnym już projekcie (pierwszej i przykładowej strony)...

ten o dopisaniu jednego zera takze)


...a w drugim o realizacji tego projektu 'pod klucz'. :)

PS. Czy to nie był czasem ktoś z mojej firmy? -)

Piotr Kotkowski - 21 Kwi 2000, 03:00


| Zarobki w Warszawie to zupelnie co innego niz zarobki w Polsce i moze stad
| ta rozbieznosc :)

Wydatki też, więc spoko ;-)


tak, ciezko tu wyzyc za te 300.000 :(
chyba poprosze rodzicow o reaktywowanie kieszonkowego.

kiclaw

jedrek - 21 Kwi 2000, 03:00

jakby jeszcze na mrozonkach mozna bylo tluc kase ... :)


To po co to robicie?

 Dla was to jest za tanio. Rozumiem. Jestescie Zawodowcy,
NajlepsiWSwojejBranzy


Masz jakis kompleks nizszosci. Ja po prostu robie strony. I tyle. Nie jest
to dla mnie 'tanio' bo cene sie negocjuje indywidualnie.

Po prostu, jezeli ktos sie ceni to nie bedzie sobie zawracal glowy naszym
konkursem. Ale owszem,  jezeli tak naprawde chodzi wam o kase (co
rozumiem) to wszystko jest jasne. Tez bym krzyczal.


Robie i bede robil strony za darmo jeszcze dlugo ale nie bede robil za
prawie-darmo dla dzialalnosci komercyjnej. Nie kryj to ze chcesz kupic cos
tanio pod haslem 'chcemy dac komus sie wykazac'.

Poza tym kto powiedzial, ze jezeli nie znajdziemy zwyciezcy w tym
konkursie nie bedzie nastepnego za wieksze pieniadze?


A ktos powiedzial ze bedzie? Przepraszam, ale to juz kolejny raz czytam
stwierdzenie typu 'kto powiedzial ze...'. No wy tego na pewno nie
powiedzieliscie wiec skad ktos mialby sadzic ze cos zrobicie?

ps. Na tej liscie 19.04 pojawil sie list o tytule "Ile za projekt?"


Nazywa sie to ustalanie cen. Dzialanie tego typu sa nielegalne np. w
stanach a co wiecej sa w zlym guscie.

jedrek

jedrek - 21 Kwi 2000, 03:00

Wydatki tez, wiec spoko ;-)


Ceny w Warszawie sa ustalone chyba na zasadzie 'rzut lotka w liczby'. Za
kino + jedzenie *fast foodowe* z dziewczyna place prawie 100zl, juz nie
mowiac o tym ze za miesieczny koszt wynajmu mieszkania 2 pokojwego w
stolicy wynosi wiecej niz srednia pensja poza Warszawa.

jedrek (wiem ze to OT ale nie moglem sie wstrzymac)


Strona 1 z 21, 2